23 stycznia 2016

Tradycyjne pączki z marmoladą

 
Kiedy zbliża się Tłusty Czwartek, każdy szuka przepisu właśnie na pączki. W tym dniu zajadamy się nimi  w ogromnych ilościach, bez opamiętania! Zapraszam Was dzisiaj na moje pączusie. Puszyste, leciutkie, najlepsze jeszcze ciepłe, chociaż na drugi dzień są równie smaczne. Nadziać można je przed smażeniem lub po. Osobiście polecam tę drugą wersję. Smacznego!

 
Składniki: (na ok. 18-20 sztuk)

Ciasto:
520 g mąki pszennej+ 2 łyżki
40 g świeżych drożdży
250 ml mleka
2 łyżki cukru
1 łyżka cukru waniliowego
1 jajko
3 żółtka
szczypta soli
80 g roztopionego i przestudzonego masła
2 łyżki spirytusu
 
Lukier:
1 szkl cukru pudru
kilka łyżek soku z cytryny

Dodatkowo:
marmolada różana
kandyzowany ananas do dekoracji

 
Przygotowanie:

Ciasto: Drożdże rozpuścić w 1/4 ilości mleka z dodatkiem 1 łyżki cukru i 2 łyżek mąki pszennej. Odstawić na ok. 20 minut w ciepłe miejsce, aż drożdże zaczną pracować. 
 
Po tym czasie do drożdży dodać resztę składników (oprócz masła) i dobrze wyrobić rękami lub mikserem z końcówkami do ciasta drożdżowego (wyrobione ciasto powinno być sprężyste, nie powinno kleić się do rąk. W razie potrzeby dodać odrobiny mleka lub mąki pszennej). Pod koniec wyrabiania wlać ciepłe masełko. Z ciasta uformować kulę i umieścić ją w misce oprószonej mąką. Przykryć ściereczką i odstawić na ok. 1,5 godziny do podwojenia objętości. Ważne, by ciasto rosło w ciepłym miejscu bez przeciągów (więcej przeczytasz tutaj).
 

Wyrośnięte ciasto podzielić na ok. 18-20 równych części. Z każdej części uformować okrągłego pączusia lekko spłaszczając go w dłoniach lub drugi sposób- ciasto rozwałkować na grubość ok. 2 cm i szklanką wykrawać kółka. 

Pączki przenieść na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i odstawić na 30 minut do napuszenia. Można je nadziać przed smażeniem lub po. Osobiście polecam ten drugi sposób, gdyż w pierwszym bardzo często, gdy pączek jest źle uformowany, marmolada wypływa w trakcie smażenia.
 

Po tym czasie rozgrzać olej w głębokim garnku do 175 st.C. 


Pączki delikatnie wrzucać na olej (po kilka sztuk, by temperatura oleju gwałtownie nie spadła) i smażyć z obu stron do zbrązowienia. Jeśli nie posiadamy termometru, możemy wrzucić  na olej kawałek ciasta. Jeśli od razu wypłynie i zacznie się rumienić- temperatura jest za wysoka. Jeśli natomiast kawałek ciasta pozostanie na dnie i po upływie 1-2 minut nadal nie wypłynie- temperatura jest za niska. Wrzucone ciasto powinno po chwili wypłynąć na wierzch i powoli zacząć się rumienić. Usmażone odsączać na ręczniku papierowym.
 

Lukier: Cukier puder wymieszać z sokiem z cytryny.

Usmażone, jeszcze ciepłe pączki nadziać od spodu lub od boku marmoladą (np. przy pomocy szprycy cukierniczej). Z wierzchu polać lukrem, posypać kandyzowanym ananasem. Smacznego!

Rada: Jeśli pączki zostałyby Wam na następny dzień, w bardzo łatwy sposób można przywrócić im świeżość. Wystarczy włożyć je na chwilkę do mikrofalówki :).

4 komentarze:

Printfriendly