10 kwietnia 2016

Ciasto Prince Polo

 
 Co tu dużo pisać... kolejny niezwykły przekładaniec na Nastoletnich ;) Ciemny biszkopt, dwie warstwy kremu, beza orzechowa i błyszcząca polewa czekoladowa. To jest właśnie ciasto Prince Polo! Koniecznie wypróbujcie :) A przepis, z moimi małymi modyfikacjami pochodzi stąd. Polecam!

 
Składniki: (na blaszkę o wymiarach 25x35 cm)
 
Beza: 
7 białek
szczypta soli
150 g cukru
100 g zmielonych orzechów włoskich
100 g posiekanych orzechów włoskich
100 g wiórków kokosowych
100 g wafelków Prince Polo, posiekanych
 
Biszkopt kakaowy:
5 jajek
5 łyżek cukru
3,5 łyżki mąki pszennej
1,5 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
 
Krem:
3 szkl mleka
7 żółtek
4 łyżki cukru
3 łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżki mąki pszennej
320 g miękkiego masła
1 czekolada mleczna, posiekana
100 g pokruszonych wafelków Prince Polo
100 ml spirytusu
 
Polewa czekoladowa:
3 łyżki masła
3 łyżki kakao
3 łyżki cukru
3 łyżki mleka
 
Dodatkowo:
ok. 25 sztuk herbatników (ok. 140 g) 

 
Przygotowanie:
 
Beza: Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej! Białka ubić na sztywną pianę, stopniowo dodawać cukier, cały czas miksując. Wsypać pozostałe składniki i delikatnie wmieszać do piany- już nie miksować, a jedynie wymieszać szpatułką! 
 
Masę przelać do blaszki o wymiarach 35x25 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C  przez około 25 minut do zarumienienia. Wyjąć z piekarnika i pozostawić do wystudzenia.
 
Biszkopt kakaowy: Tak jak w przypadku bezy wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej! Białka ubić na sztywno, stopniowo dodawać cukier, cały czas miksując. Dodać żółtka, zmiksować. Wsypać przesiane, suche składniki i delikatnie wymieszać szpatułką do połączenia.
 
Masę przelać do tej samej blaszki, w której piekliśmy bezę. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok. 25 minut do tzw. suchego patyczka. Wyjąć i pozostawić do ostygnięcia.
 
 Krem: 2 szkl. mleka zagotować. Resztę mleka zmiksować z żółtkami, mąkami i cukrem. Wlać do gotującego się mleka, cały czas mieszając gotować do zgęstnienia. Zdjąć z ognia i pozostawić do całkowitego wystudzenia w temperaturze pokojowej.
 
Miękkie masło utrzeć do puszystości, stopniowo dodawać ostudzony budyń, miksować do uzyskania jednolitego kremu. Na koniec  dodać pokruszone wafelki Prince Polo, posiekaną czekoladę oraz spirytus, zmiksować. 
 
 Polewa czekoladowa: Mleko i cukier puder umieścić w garnuszku. Podgrzewać do rozpuszczenia się cukru. Następnie dodać pokrojone w kostkę masło, dalej podgrzewać na małym ogniu, aż się rozpuści. Zdjąć garnuszek z ognia i wsypać przesiane kakao. Dobrze wymieszać i odstawić na bok do zgęstnienia.
 
Na kakaowy biszkopt wysmarować połowę kremu, przykryć bezą. Na nią wyłożyć resztę kremu i przykryć warstwą herbatników. Wierzch polać polewą czekoladową. Ja dodatkowo udekorowałam ciasto wafelkami a'la Prince Polo :)
 
Ciasto schłodzić do stężenia. Najlepiej smakuje następnego dnia. Smacznego!  

 

7 komentarzy:

  1. Wyglada Bosko, po prostu fantazja I niebo w gabce

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś ten sam przepis w swoich zbiorach, ale znajoma pożyczyła i już nie wrócił. Długo szukałam w sieci, aż w końcu trafiłam na Twój:) zapisuję sobie, bo do dziś pamiętam jego smak :D

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie zrobiłam i lepiej wygląda niż smakuje,kawałeczki ciastek w kremie rozmiękają się i niezbyt dają efekty smakowe

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekłam pyszny ale zamiast herbatników upiekłam cienki biszkopt jasny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł z biszkoptem ;)
      Cieszę się, że smakowało.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Mam duży problem z tym przepisem. Z biszkoptu wyszedł bardziej kakaowy omlet niż biszkopt (w dodatku niesłodki, bez smaku), "beza" była bardziej rozmiękłą kokosanką niż bezą, a krem musiałam znacznie dosładzać. Polewy było znacznie za mało, dopiero druga porcja pomogła. W skrócie musiałam ratować wszystko, ciasto nie warte takiej ilości roboty. Na szczęście ostatecznie się obroniło, ale na pewno nie będę go robić drugi raz. Piekę nie od dziś, stąd moje rozległe uwagi. :)

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly