8 czerwca 2016

Suflet czekoladowy

 
Suflet czekoladowy z przepisu samego Gordona Ramsaya :). To się musi udać! Długo szukałam sprawdzonego przepisu, aż natknęłam się właśnie na ten. Jak dla mnie przepis doskonały! Przyznam się Wam, że był to mój pierwszy w życiu suflet i miałam nie małe obawy... bo przecież nie bez powodu mówi się, że suflety są jednym z najtrudniejszych deserów świata.
Suflet idealny nie jest suchy, ale też nie jest płynny, ma konsystencję delikatnej pianki, jest lekki, puszysty, a gdy wbijemy do niego łyżeczkę, ona powoli opada. Nie ukrywam, mój nie był idealny. Następnym razem na pewno wyjdzie lepszy! Trening czyni mistrza :).
Co do samego sufletu- jest to deser z utartych żółtek i ubitych białek, dzięki którym jest niewyobrażalnie lekki i pięknie wyrasta podczas pieczenia. Tak jak pięknie wyrasta, tak i pięknie opada. Wystarczy kilka minut po wyjęciu z piekarnika, a suflet gwałtownie się kurczy, dlatego dobrze jest podawać go na gorąco- od razu po wyjęciu z pieca. Wtedy też najlepiej smakuje. U mnie troszkę to trwało... zanim zrobiłam mu zdjęcia, on zdążył już niegrzecznie opaść...
Pamiętajcie, że suflet nie może czekać. On jest tutaj królem!  Piekarnik trzeba nagrzać odpowiednio wcześnie. Również wysmarowanie kokilek masłem i obsypanie ich kakao bądź czekoladą powinno być zrobione jeszcze przed jakimkolwiek przygotowywaniem sufletu. Suflet nasz Pan- ma swoje wymagania!
Gdy już ubijemy białka wszystkie następne czynności powinny być wykonywane jak najszybciej, by one nie opadły. Ważne również, by łącząc białka z czekoladową masą robić to naprawdę bardzo DELIKATNIE, najlepiej szpatułką (to tak samo jak w przypadku biszkoptu). 
Kolejnym ważnym etapem jest pieczenie. Każdy piekarnik jest inny, zatem u każdego czas pieczenia będzie się nieco różnił. U niektórych 12 minut będzie w sam raz, a u innych po tym czasie suflet będzie za suchy. Trzeba wyczuć ten moment.
Nie ma co ukrywać, suflet to nie taka prosta sprawa :). Jeśli za pierwszym razem nie wyjdzie, spróbuj raz jeszcze, aż do skutku! Najlepszym cukiernikom sprawia wiele problemów. Najważniejsze to się nie poddawać :) Życzę udanych wypieków!
 
 
Składniki: (na ok. 4 suflety)
 
Masa (crème patisserie):
2 łyżki mąki
2 łyżki drobnego cukru do wypieków
½ łyżeczki mąki kukurydzianej
1 średnie żółtko
1 średnie jajko
4 łyżki mleka
1 łyżka kremówki
25 g gorzkiej czekolady 70%, posiekanej
 
Ganache:
4 łyżki kremówki
50 g  gorzkiej czekolady 70%, posiekanej
1 łyżka kakao
 
Białka:
6 średnich białek
85 g drobnego cukru
 
Do kokilek:
25 g masła do wysmarowania
drobno starta czekolada (zastąpiłam kakao)
 
 
Przygotowanie:
 
4 kokilki o pojemności 200 ml i średnicy ok. 9,5 cm wysmarować masłem i posypać drobno startą czekoladą lub tak jak ja- kakao, dokładnie obracając foremki, by pokryć nie tylko dno, ale również brzegi.
 
Masa (crème patisserie): W miseczce wymieszać mąkę, drobny cukier oraz mąkę kukurydzianą. W innej misce wymieszać mikserem na jednolitą masę żółtko oraz jajko. Do jajek dodać połowę mieszanki mąk i krótko zmiksować. Dodać resztę mieszanki mąk i ponownie wymieszać, aż składniki się połączą.

W rondelku doprowadzić do wrzenia mleko i śmietankę. Gdy zacznie wrzeć, ściągnąć rondelek z palnika i dodać posiekaną czekoladę. Dobrze wymieszać, aż czekolada się rozpuści.

 Masę czekoladową wmieszać do pasty jajecznej. Z powrotem przelać do rondelka i gotować ok. 5 minut, cały czas mieszając, aż masa zgęstnieje. Zdjąć z ognia i pozostawić do wystudzenia, co jakiś czas mieszając.
 
Ganache: Śmietankę kremówkę wlać do rondelka i podgrzewać na małym ogniu. Gdy śmietanka będzie gorąca, ale nie może wrzeć, ściągnąć ją z ognia i dodać posiekaną czekoladę. Mieszać, aż się rozpuści i powstanie aksamitna, błyszcząca masa. Na koniec wsypać przesiane kakao, wymieszać i  pozostawić do lekkiego przestudzenia. 
 
Crème patisserie i ganache zmiksować w dużej misce na gładką, jednolitą masę.
 
Piekarnik rozgrzać do 190 st.C. Zróbcie to teraz, by suflet nie musiał czekać, aż piekarnik się nagrzeje. :)
 
Białka: Białka ubić w w osobnym naczyniu na miękką, lśniącą pianę. Następnie stopniowo wsypywać drobny cukier i cały czas miksować, aż białka będą sztywne, ale nie przebite (to bardzo ważny etap!).
  
Dwie łyżki piany z białek delikatnie wmieszać do masy czekoladowej. Następnie dodać resztę ubitych białek i bardzo ostrożnie i delikatnie wmieszać, aż składniki się połączą, a piana z białek nie straci na objętości. Najlepiej mieszać szpatułką. To najważniejszy etap przygotowania sufletów. Jeśli zbyt długo będziemy mieszać, suflet nie wyjdzie!

Tak przygotowaną masę przelać do 3/4 wysokości kokilek wysmarowanych masłem i posypanych czekoladą lub kakao. Lekko stuknąć nimi o blat, a następnie wypełnić foremki po sam wierzch (zostawiając 2-3 mm wolnego). Piec przez ok. 12 min. Po tym czasie od razu wyjąć i podawać. Naturalną rzeczą jest, że po 5-10 minutach po upieczeniu suflety opadają, więc należy podawać je od razu. Smacznego!
 
 
 

2 komentarze:

Printfriendly