21 lutego 2017

Pomarańczowe pączki z lukrem

 
W ostatni weekend były u mnie takie oto pączki. Jest biała obręcz, jest aromat pomarańczy oraz pyszne pomarańczowe nadzienie i lukier! Normalnie sama pomarańczka ;). Bardzo orzeźwiające i leciutkie, nie tak słodkie, jak te z marmoladą. Wyrobione ciasto ma piękny pomarańczowy kolor za sprawą soku i żółtek. Uwielbiam ten moment, gdy po wyrośnięciu wyciągam ciasto z miski i na 99% jestem pewna, że pączki usmażą się z tą upragnioną jasną obrączką wokół. Świadczy ona m.in. o dużej lekkości i puszystości pączków, o dobrej proporcji składników, prawidłowym wyrobieniu i usmażeniu. Mam nadzieję, że z tym przepisem uda Wam się osiągnąć taki efekt! Proszę również zwrócić uwagę na ilość pączków, jaka wychodzi z poniższych proporcji. Jeśli macie dużą rodzinkę, polecam podwoić porcję.

 
Składniki: (na 8 pączków)

Rozczyn:
20 g świeżych drożdży
4 łyżki ciepłego soku pomarańczowego
2 łyżki mąki pszennej tortowej

Ciasto:
280 g mąki pszennej tortowej, przesianej
cały powyższy rozczyn
40 g cukru
1/4 łyżeczki soli
125 g ciepłego soku pomarańczowego
skórka otarta z 1 pomarańczy
1 łyżka octu
2 żółtka z dużych jajek
25 g masła stopionego i przestudzonego
 
Nadzienie pomarańczowe:
450 ml soku pomarańczowego
3 łyżki cukru
1 budyń śmietankowy bez cukru (40 g)
 
Lukier:
3/4 szkl cukru pudru
kilka łyżek soku z pomarańczy
 
Dodatkowo:
olej rzepakowy do smażenia
skórka z pomarańczy do dekoracji


Przygotowanie:

Rozczyn: Świeże drożdże wkruszyć do miseczki, zalać ciepłym sokiem pomarańczowym (wcześniej należy go lekko podgrzać), wymieszać do rozpuszczenia drożdży. Następnie wsypać mąkę i raz jeszcze wymieszać do uzyskania gęstej pasty bez grudek mąki. Miseczkę z rozczynem położyć w ciepłym miejscu, np. koło grzejnika lub na lodówkę. Pozostawić na 20 minut. Rozczyn powinien zwiększyć swoją objętość dwu- a nawet i trzykrotnie.


Ciasto: Do dużej miski wsypać przesianą mąkę, dodać sól, cukier, otartą na drobnych oczkach skórkę z dwóch pomarańczy, wlać ciepły sok pomarańczowy, ocet, dodać wyrośnięty rozczyn i żółtka jaj. Zacząć wyrabiać ciasto (najlepiej mikserem z hakiem, gdyż jest dosyć klejące). Pod koniec wyrabiania wlać stopione i przestudzone masełko, jeszcze chwilę miksować. Dobra wyrobione ciasto nawija się na mieszadła miksera, ma piękny pomarańczowy jednolity kolor, jest sprężyste i może nieco się kleić. Ciasto pozostawić w misce, którą przykryć folią spożywczą. Odstawić w ciepłe miejsce bez przeciągów na 1 godzinę i 15 minut. Ciasto W tym czasie zwiększy swoją objętość i będzie bardzo lekkie i napowietrzone. W międzyczasie, gdy ciasto "odpoczywa" można przygotować nadzienie pomarańczowe...

Nadzienie pomarańczowe: 350 ml soku pomarańczowego zagotować z cukrem. W reszcie dokładnie rozpuścić budynie, by nie utworzyły się grudki. Mieszankę wlać do gotującego się soku z cukrem. Cały czas mieszając gotować do zagotowania oraz zgęstnienia masy i otrzymania pomarańczowego budyniu. Zdjąć z ognia, a wierzch budyniu przykryć folią spożywczą, by uniknąć powstania kożucha i odstawić budyń do wystudzenia. Po wystudzeniu schłodzić w lodówce, gdzie pomarańczowe nadzienie dodatkowo zgęstnieje.


Wyrośnięte ciasto krótko zagnieść rękami, a następnie spłaszczyć dłońmi na grubość około 2 cm. Szklanką wykroić okrągłe krążki, które umieścić np. na stolnicy oprószonej mąką. Pozostawić pączki do napuszenia na 30 minut.

Pod koniec tego czasu w garnku rozgrzać olej rzepakowy. Gdy osiągnie on temperaturę około 175 st.C delikatnie "wrzucać" partiami pączki. Smażyć z obu stron do zarumienienia. Jeśli cały proces przygotowywania ciasta łącznie z wyrabianiem i wyrastaniem był prawidłowy, to jasna obrączka na pączkach gwarantowana :). Po usmażeniu odsączać na ręczniku papierowym.

Jeszcze ciepłe pączki nadziać budyniem pomarańczowym- najlepiej przy pomocy szprycy cukierniczej z długą cienką okrągłą końcówką. Można nadziewać od spodu lub tak jak ja- od boku. Nie żałujcie nadzienia, jest go wystarczająco dużo i na pewno odrobina Wam zostanie.

Lukier: Cukier puder utrzeć z sokiem z pomarańczy do uzyskania niezbyt gęstego lukru (powinien  swobodnie spływać z łyżki). Polać nim wierzch pączków. Udekorować sparzoną wcześniej skórką z pomarańczy. Smacznego!

20 komentarzy:

  1. A można nadziać pączki przed smażeniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, ale zalecam nadziewać po usmażeniu, by uniknąć wypłynięcia nadzienia :)

      Usuń
  2. Ślinka leci na sam widok (mi na pewno nie wiem jak reszcie), a jak zobaczyłam przepis dostałam ślinotoku. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj ja też się zasliniłam - jutro smażę, trzeba wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ijuż napotkałam problem - ciasto jest bardzo rzadkie :( dosypuję mąkę i zobaczymy co dalej z tego wyjdzie

      Usuń
    2. Nie bez powodu w przepisie napisałam, że najlepiej wyrabiać mikserem z hakiem ☺ Ciasto można podsypywać odrobiną mąki, ale nie za dużo. 😊

      Usuń
    3. Po dosypaniu mąki wyszły i są bardzo smaczne.

      Usuń
    4. Cieszę się ogromnie. Smacznego! :)

      Usuń
  4. A jak sok pomarańczowy polecasz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej 100% z pomarańczy :)

      Usuń
    2. Będę dzisiaj robić - dam znać jak wyszły:) dziękuję za poradę :)

      Usuń
    3. Przepyszne wyszły, tyle co zrobione i zjedzone :D

      Usuń
    4. 💟💟 cieszę się ogromnie!! 😘

      Usuń
  5. Zrobiłam z córkami podwójna porcję, będzie jeszcze na jutro :)

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly