13 lutego 2018

Brownie z batatów + praktyki w Czekolada Café w Warszawie


Witam po krótkiej przerwie. Miniony tydzień zapamiętam na bardzo długo! Tak jak w ubiegłym roku odbyłam praktyki w Airport Hotel Okęcie w cukierni Czekolada Café w Warszawie. Pasja, wiedza, doświadczenie. Idealne miejsce do rozwoju i super atmosfera! Dużo nowych umiejętności i poznanych ludzi. Mam nadzieję, że za rok ponownie będę miała okazję tam pojechać i dokształcać się w tym, co kocham. Poniżej znajdziecie relacje z praktyk w postaci krótkiego filmiku :).


Wracając do dzisiejszego przepisu- wegańskie i bezglutenowe brownie z batatów (tzw. słodkich ziemniaków). Wilgotne, mokre, ciężkie, mocne w smaku i bardzo czekoladowe, jakby wytrawne. Mnie zachwyciło swoją konsystencją (niezwykle kremową co widać na zdjęciach) w szczególności po schłodzeniu. Przepis jest na niewielką porcję. Jeśli nie lubicie mocno czekoladowych ciast, zmniejszcie ilość kakao. Polecam!


Składniki:

Brownie:
1 batat (300 g)
1 mały banan
60 g daktyli bez pestek
25 g oleju kokosowego w temperaturze pokojowej
1/2 łyżeczki cynamonu
2 łyżki kakao (20 g)
1 kopiasta łyżka mąki ryżowej (20 g)
1 łyżka płynnego miodu (25 g) lub w wersji wegańskiej- syrop klonowy

Dodatkowo:
odrobina oleju kokosowego i kakao do przygotowania foremki


Przygotowanie:

Batata obrać ze skórki, pokroić na mniejsze kawałki. Umieścić w garnku, zalać wodą. Gotować pod przykryciem do miękkości (u mnie około 15 minut). Ugotowane ziemniaki odcedzić z wody, ostudzić. Daktyle zalać wrzątkiem do pokrycia, odstawić na 10 minut, następnie odcedzić i wystudzić. Banana obrać ze skórki.

Do wysokiego naczynia przełożyć wszystkie składniki wraz z ugotowanymi batatami i namoczonymi daktylami. Całość zmiksować blenderem do uzyskania gładkiej jednolitej i czekoladowej masy. Na tym etapie dobrze jest spróbować masy i w razie potrzeby dosłodzić (moim zdaniem brownie jest idealnie słodkie).

Tak przygotowaną masę przełożyć do niewielkiej formy lub żaroodpornego naczynia wysmarowanego olejem kokosowym i obsypanego kakao (u mnie okrągłe naczynie do zapiekania o średnicy ok. 12 cm i pojemności 0,5 l.), wyrównać powierzchnię szpatułką. Im większa foremka, tym niższe brownie i zapewne nieco krótszy czas pieczenia (weźcie to pod uwagę).

Piec w piekarniku nagrzanym do 175 st.C przez około 50 minut, aż ciasto wyrośnie (nie za dużo, ale widocznie). Test suchego patyczka się tu nie sprawdzi... to przecież brownie- najbardziej mokre i zakalcowate ciasto świata ;).

Upieczone wyjąć z piekarnika, a po wystudzeniu schłodzić kilka godzin w lodówce- wtedy nabiera odpowiedniej konsystencji. Ja swoje brownie kroiłam dopiero po nocy spędzonej w lodówce- wilgotne, ciężkie, słodkie i zakalcowate... cudo!!! Smacznego! ;)

1 komentarz:

  1. Jeszcze tak intensywnego brownie nie widziałam :) wygląda bardzo smakowicie :) mniam :) https://ciastaztradycjami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly